Nie jesteś zalogowany.
Tak sobie myślałem na temat wojny krwi i wydaje mi się bardzo mocno że konflikt został wywołany przez Asmodeusza i jakiegoś nieznanego nam Pana otchłani. I ich armie się starły Asmodeusz strącił Pana Otchłani w czeluść tej sfery ale sam został dotkliwie “ranny”. Asmodeusz Wygrał i zbiera armie, własną armie która nie bierze udziału w wojnie krwi gdyż wie ze Pan otchłani wróci kiedyś na ostateczną bitwę między nimi. A co tyczy się wojny krwi nienawiść między baatezu i Tanar'ri która zawiązała się podczas walki Asmodeusza i Pana otchłani była tak wielka i nie do powstrzymania że rasy walczą do dzisiaj i będą to robić tak długo aż nie wykończą się na wzajem.
Offline
Eee, twoja wersja mi się niezbyt podoba.
Primo - Pan Ochłani. Demony nigdy nie zorganizowałyby się wszystkie pod berłem jednego z nich. U nich zawsze są bunty i wiele pretendentów byłoby do tego tytuły. Oczywiście może być najsilniejszym demonem mającym największą armię, ale nigdy nie Pana całej Otchłani.
Po za tym diabły tak, ale demony nigdy nie chciały by się mścić za kogoś kto nimi rządził.
Wydaje mi się, że uzasadnienie tej wojny wynika z samej natury diabłów i demonów, ich charakteru i nastawienia ideologicznego - tak jak prawie wszystkie konflikty w sferach.
I wreszcie - istnieje hipoteza, że do Wojny Krwi przyłożyli rękę niebianie, aby czaty nie zaatakowały innych sfer, będąc zajęte sobą co o tym myślicie? Bo mi się to wydaje dość prawdopodobne. Myślę, że niebianie tylko dolali oliwy do ognia jakim były od dawna istniejące niesnaski pomiędzy Tanar`ri i Baatezu..
Offline
Pan otchłani mógł istnieć i demony były zmuszone oddawać mu cześć w chaotycznym społeczeństwie czy i to demony czy slaady to najsilniejszy rządzi (Jeśli miał moce podobne tym Asmodeusza to był wstanie zebrać pod sobą wszystkie demony ale niekoniecznie musiały być mu oddane i na pewno kombinowały by się wyzwolić z pod jarzma). (Jak dla mnie to społeczeństwo czy to demonów czy slaadów dalekie jest od chaosu ale to wina twórców PS i być może tego że tak naprawdę nie możliwe jest istnienie w pełni chaotycznego społeczeństwa) A co do niebian nie ulega wątpliwość że do póki istnieje wojna krwi ich plany są bezpieczne dlatego zrobią wszystko by rasy piekieł walczyły miedzy sobą. A co do Asmodeusza po co by zbierał i utrzymywał największą armie w sferach jak nie po to by zniszczyć swojego starego wroga który np. zbiera siły gdzieś w odległej sferze do której znajdował się portal na samym krańcu otchłannej czeluści, lub został uwięziony na jakiś ograniczony czas ![]()
Offline
A co do Asmodeusza po co by zbierał i utrzymywał największą armie w sferach jak nie po to by zniszczyć swojego starego wroga
Asmodeusz nie jest NZ więc nie robi wszystkiego dla własnej korzyści. Tak samo możesz powiedzieć: Dlaczego paladyni tępią zło jak nie dlatego, żeby zniszczyć swojego wroga, który jest dowódcą w którejś armii czartów.
Założenia Planescape i jego kwintesencja tkwi w tym, że w tym uniwersum prawie wszystkie konflikty wynikają z przekonań i sposobu życia czyli ogólnie - charakteru i różnic pomiędzy nim. To znaczy mówię o planach zewnętrznych, bo w innych nie jest to tak ważne.
Jeśli grałeś w PS to jest tam karczma Pod Gorejącym Człekiem. Przy którymś stole stoją dwa Baatezu (Abiszai) . Jeśli wypytasz się o wszystko możliwe uzasadnią ci przyczynę wojny z demonami. One wywołują chaos i zamęt w sferach, a wszystko co złe rodzi się z chaosu. Tak, Baatezu nie twierdzą, że one są Z?E, tylko, żę ich postępowanie jest najwyższa formą PORZ?DKU i wszystko co zrobią sprowadza się do jego egzekwowania.
Jak je zabijesz to pojawi się jakiś demon, i też mówi ciekawe rzeczy, ale nie będę tego opisywał, bo myślę, że poglądy Baatezu dostatecznie udowadniają, że ta wojna MUSIA?A wybuchnąć, bez konfliktu między Asmodeuszem a Panem Otchłani...
Offline
I tak się przyjmuje( i jest to bardzo dobre i pomysłowe rozwiązanie by nakreślić mentalność mieszkańców, wojna za idee i to jaka) ale zawsze możemy się domyślać i doszukiwać innych możliwości. Asmodeusz jest bogiem( a nawet przypuszcza się że czymś więcej być może jednym z pierwszych i prawdziwych) a oni walczą miedzy sobą itp. Moim zdaniem utrzymywanie największej armii sfer musi mieć jakiś cel nawet Asmodeusz musi się czegoś bać.
Offline
Asmodeusz jest bogiem
Jeśli chodzi o Asmodeusza to według oficjalnych ?ródeł w Księdze Plugawego Mroku nie ma on boskich rang, boskich mocy, ani nie ma żadnej wzmianki, że jest bogiem. Często spotykam się z tym, że niektórzy MG robią z niego boga. W Księdze Planów jest jednak napisane, że na ostatnim poziomie Baatoru jest wielkie wgłębienie i mówi się, że zostawił je tu Asmodeusz, wpadając do Piekła z wysokości.
I ja właśnie bym się do tego przychylał. Myślę, że on BY? bogiem i to wielkim, ale został pozbawiony mocy i chce zapanować nad sferami i ustanowić nowy porządek. I... Odzyskać swą dawną moc. A demony są kwintesencją tego czego nienawidzi: buntowniczością, niechęcią do podporządkowania się i wywołują chaos. Poza uważa, że jedynie one są na tyle bezwzględne aby móc nad czymkolwiek zapanować w takim samym stopniu jak on.
Offline
Wyczytałem gdzieś i kiedyś że Asmodeusz nie był pierwszym władcą Baator. Ktoś wie coś więcej?
1. Wojna wybuchła z przyczyn ideologicznych. Diabły i Demony inaczej pojmowały zło i każda ze stron uważała że ich wyobrażenie jest lepsze.
2. Wersja z Niebianami. Kiedy "paskudy" walczą między sobą nikt nie przeszkadza "aniołkom".
3. Wojna krwi wybuchła dosłownie z powodu krwi. Istniały pierwsze Diabły i Demony
( albo jeden gatunek piekielnych istot), a każde z nich było niesamowicie potężne. Wydali oni na świat potomstwo, które zyskało część ich mocy. Jeśli jedno zabiło drugie przejmowali jego moc... itd. itd W końcu przerodziło się to w globalny konflikt. -Tą wersję też, gdzieś wypatrzyłem i to dawno temu.
Offline
Tak. W Księdze Planów jest wzmianka, że według jakiś niedbających o swe życie trepów, Asmodeusz może być dziedzicem starożytnego zła, jakim był Lucyfer. Nie wiadomo jednak czy ten kiedykolwiek istniał.
Jest też wzmianka o istotach zwanych starożytnymi Baatorianami, nie wiadomo nic o ich powiązaniach z obecnymi diabłami.
Jest hipoteza, że kiedyś czart były jedne, była pełna dowolność czy będą chaotyczne czy praworządne, ważne żeby były złe. Jednak część czartów chciały oczyścić swoje szeregi z prawa i chaosu, aby pozostało czyste zło. Te czarty nazywamy teraz yugolothami, a oddzielone diabłami i demonami.
Możliwe, że według tej hipotezy, wojna wybuchła już wtedy, gdy je podzielono na dwa rodzaje, gdyż podczas gdy wcześniej mogły zdarzać się przypadki niesnasek między praworządnymi a chaotycznymi, to teraz były już wyra?nie oddzielone i droga do konfliktu ideologicznego była wolna.
Offline
To wszystko zaczerpnięte z "księgi planów" czy może z jakiś innych ?ródeł?
Offline
Pierwsza część całkowicie z Księgi Planów. Druga z pewnego posta Manedhela na forum. A on te informacje brał zapewne z drugoedycyjnych podręczników, które są najlepszymi, choć trudno dostępnymi ?ródłami informacji na temat Planów. Ba, w 2e był nawet cały dodatek dotyczący Wojny Krwi!
Polecam łatwiej dostępne strony (niestety po angielsku), zajrzyj do tematu z linkami. Na stronach są najważniejsze informacje, z których możesz formułować własne hipotezy
.
Offline
O ile pamiętam w Wieży Snów był artykuł o pewnym zakonie Dzierżycieli Ostrza chyba i tam była mowa, raczej teoria spiskowa, że to oni spowodowali tę wojnę by siły piekielne nie zjednoczyły się i nie zdobyły władzy w sferach. Tę teorię można przyjąć, nieprawdaż?
Offline
Wyszedł taki oficjalny podręcznik do Wojny Krwi, ma jakieś ponad 200 stron, tam jest ładnie wszystko opisane. Nazywa się: Hellbound Blood War (pod 2ed AD&D).
Według tego podręcznika zaczęło się to tak:
(pisze to z głowy więc mogą być błędy)
Była sobe grupka biesów-zwiadowców z Otchłani, która postanowiła zbadać plan na który się przeniosła, tym planem był Baator. Zwiadowcy z Otchłani napotkali tam na mały stacjonujący obóz Baatezu, więc wpadli tam i ich wyrżneli. W tym samym czasie grupka zwiadowców-diabłów, postanowiła zbadać plan na który się przeniosła, tym planem była otchłań. Ci równierz napotkali na mały obóz Tanar'ri, więc wpadli tam i ich wyrżneli. W efekcie tak zaczęła się wojna krwi.
Osobiście niepodoba mi się ta wersja, więc ja uznaje, że wojna trwa już tak długo, że nikt niepamięta o co tak naprawdę walczą, i za co. Jeśli coś przeinaczyłem to sorry. Podręcznik gorąco polecam, są tam bardzo dobre opisy na temat rekrutów do wojny, samch wojen a także, tych biesów z gehenny zapomniałem jak się nazywali.
Offline
yugolothy
Offline
W Hellbound'zie jest też ładny plakat reklamujący Armie Baatezu (Przeżyj przygody, zobacz nowe miejsca
). Po za tym żeby się przez to przedrzeć trzeba się też mentalnie przygotować, bo nie jest to najlepsza lektura do poduszki. Jest tam dość dużo informacji, dlatego w głowie może się zrobić mentlik.
Aha, są też ładne obrazki... szczególnie te które malował DiTerlizi, z tyłu książki. Na całe strony. Są też mapy strategiczne (tak to nazwijmy)...
Offline
W Hellbound'zie jest też ładny plakat reklamujący Armie Baatezu
Noo ten plakat jest kapitalny. Dostajesz to na co zaslugujesz podróże i posiłki (tyle ile tylko możesz zjeść) :mrgreen:
Tak czy siak lekturka dla zainteresowanych. Jeszcze nieprzeczytałem, zdechłem po opisie początku wojny krwi i jakoś niezamierza sie żebym to przeczytał.
Offline
Po prawdzie (jak mówiłem) to ciężka rzecz. Gdyby ukazała się w Polsce, o wiele łatwiej byłoby ją czytać. Jednak moim zdaniem z tego trzeba wyszukiwać potrzebne informacje, bo inaczej można się zgubić... wręcz utopić...
Offline
Taa w końcu czytanie tego całego było by psychicznym wyzwaniem 200 stron.. może niechodzi o stopień trudności angielskiego, ale bardziej o sposob w jakim zawarte są informacje. Przydało by im sie coś takiego jak "Streszczenie" :mrgreen: . Napewno książka miała by większą popularność jakby ukazała się w Polsce, bo jak dotej pory to ty jesteś jedyną osobą jaką spodkałem która zna tą książkę sam też odkryłem ją niedawno. Jednakże z książką czy bez ostateczne słowo zawsze należy do MG.
Offline
można prosić o nazwe ksiazki i autora...i kto wie ewentualnie link na allegro ;D...
Offline
Proxy_of_Death, ja mam dość dużo "tego sprzętu", większość podręczników głównych, trochę dodatków i pare przygód do PlaneScape'a, więc jakbyś potrzebował innych po za tymi lub jakichś informacji śmiało zagadaj (lub kilku innych "istot" z tego forum)...
Tsej, Na polskim allegro nie znajdziesz tego. Chyba że Ci się poszczęści. Kiedyś widziałem bestiariusz i "Well of the Worlds" ("Studnia ?wiatów" - zestaw w pewien sposób powiązanych ze sobą przygód), ale tego zwyczajnie nie ma.
Tytuł to: "Hellbound: The Blood War" Autor: Colin McComb. Można ją zdobyć z [URL=http://www.rpgnow.com/product_info.php?products_id=1315]tąd[/URL] kupić w Stanach lub zamówić w jednej z ich księgarni (choć nie wiem czy jest w sprzedaży) lub inaczej, ale tego "inaczej" to nie zdefiniuje (oficjalnie)...
Offline
Ja wszystkie moje podreczniki mam z polskiego allegro. Nie możecie niczego znale?ć, bo ja wszystko kupuję
I dużo taniej wychodzi niż ze Stanów sprowadzać.
Offline
Ty draniu, to ty zwinąłeś mi z przed nosa "Well of the Worlds", zanim zorientowałem się co to wogóle jest!!!
A ja nic nigdy nie sprowadzałem. Nawet polskie podręczniki mam na dysku.
Propos Wojny Krwi: Może mi ktoś powiedzieć ile przeciętnie płacą Baatezu swoim najemnikom, gdyż w Hellboundzie ta informacja nie występuje. Lub jest trudna do znalezienia...
Offline
Wydaje mi się, że 100 sztuk złota dla przeciętnego człowieka to odpowiednia kwota.
Offline
Baatezu.. hmm.. ten plakat mówi za siebie (ten reklamujący), pozatym jak zdąrzysz zabrać broń czy coś ze swojego przeciwnika niedostając przy tym jakiegoś ciosu, to widać sfery są ci przychylne. Pozatym 100 GP może być, ja mam zawsze ten problem że u mnie gracze mają mało złota... (Spanie na ulicy, albo coś równie głupiego)
Offline
proxy, zależy bo wiesz, nie wszędzie można spać na ulicy :razz:
Offline
Całkiem niedawno znowu przechodziłem Torment'a i tam co nieco można było posłuchać o wojnie krwi. Wszystko sprowadza się do tego, że były dwie rasy biesów. Do póki się nie spotkały, eksplorowały i zdobywały. Aż gdzieś na szarych pustkowiach czy w innym miejscu pomiędzy pierwsze patrole się spotkały. Poczuły nienawiść i tak się zaczęło.
Myślę, że jednak coś w samych sferach może im nakazywać walczyć ze sobą. Może charaktery są tak mocną siłą. No i niebianie, którym to bardzo na rękę.
Offline